wtorek, 23 grudnia 2014

Rozdział szósty

*pamiętnik- ciąg dalszy*


Zresztą co ja robię? Piszę do Ciebie ten list chociaż wiem, że prawdopodobnie i tak go nie przeczytasz. Mimo wszystko jakoś tak lżej zrobiło mi się gdzieś tam w środku jak wyobraziłam sobie Ciebie czytającego te bazgroły. Chciałabym wiedzieć czy naprawdę mam tak rozwaloną psyche, że sobie to wszystko ubzdurałam, czy może nie jest ze mną aż tak źle. Kuba błagam Cię, zrób coś jutro daj mi jakiś znak! Ja już tak dłużej nie wytrzymam! Ostatniej nocy z soboty na niedzielę pisałam ze swoim byłym. Chłopak ma chyba totalnie w głowie poprzewracane bo mimo, że minął już prawie rok od naszego rozstania to czasem ciągle do mnie pisze żebym do niego wróciła czy coś. Chodzi o to że w pewnym momencie za miast napisać jego imię napisałam Twoje. Zrozumiałam wtedy, że chciałabym abyś to Ty był na jego miejscu. Przeraziłam się, ponieważ zrozumiałam, że mimo jakkolwiek chciałabym wybić sobie Ciebie z głowy to nie potrafię. Zrozumiałam, że tak naprawdę nic nas nie łączy, a ja bardzo bym tego chciała. Wiesz, boje się zakończenia roku szkolnego, ponieważ już prawdopodobnie nigdy więcej Cię nie zobaczę. Jezu, co za banały! Chciałam poprostu napisać że jesteś dla mnie kimś wyjątkowym. Nie umiem określić jak bardzo ta wyjątkowość jest duża, jednak bez wątpienia jest z nią coś nie tak. Czasem zastanawiam się już, czy ja poprostu nie zwariowałam. Wieczorami leżę w łóżku, czasami minutami potrafią patrzeć się na Twoje zdjęcie, wspominam te wszystkie drobiazgi, a jak już mi ich zabraknie wymyślam sobie rożne historie z nami w roli głównej. Pamiętasz ostatni dzień w szkole przed egzaminami? Patryk poszedł wtedy do domu z moimi słuchawkami, a Ty jak się dowiedziałeś to dzwoniłeś do niego pare razy. Chciałam Ci za to podziękować chociaż niczego tak naprawdę wtedy nie załatwiłeś. Dziękuję Ci jednak za to, że tak zareagowanie. Nie wiem czy zrobiłeś tak ponieważ też miałeś do niego sprawę, czy może zrobiłbyś tak gdyby ktokolwiek Ci o tym powiedział, a może z powodu że to właśnie byłam ja. Tak, ta trzecia opcja bez wapienia pasuje mi najbardziej. Jednak prawdy nie znam. A pamiętasz dzisiejszy dzień? Dzisiejszą fizykę i o ile można to tak nazwać to również nasza rozmowę? Pewnie uznałeś mnie za jakąś debilkę i po części muszę Ci przyznać rację. Kto normalny w kółko odpowiada te debile " nie wiem"? Wydaje mi się, że to wszystko przez to że wpijałam się w dźwięk Twojego głosu. Jakkolwiek to brzmi tak właśnie było. Spojrzałam przed chwila na te kartki zapełnione tymi badziewnymi słówkami i stwierdziłam że jest to z pewnością najdłuższy listy jaki w życiu napisałam, widać opłaca się pisać z serca. (...)


***
Cześć! Choinka już u Was stoi? U mnie brat będzie rozstawiać dopiero jutro ale magię świąt już da się poczuć. Jutro wigilia wiec myślę, że niestety ale żadnego postu nie będzie... WESOŁYCH NADCHODZĄCYCH ŚWIAT!!! :D





poniedziałek, 22 grudnia 2014

Rozdział piąty

* pół roku później- pamiętnik Emmy*


Drogi Jakubie!

Boję się. Z każdym dniem czuję, że moje obawy wzrastają. Kiedy Cię widzę, to z moim ciałem nie dzieje się nic dziwnego, nie licząc tego ciepełka na sercu, obawy że zrobię coś głupiego czy złości, że jesteś zajęty czymś inny, bądź gorzej- kimś innym.


Wszystko zaczęło się we wrześniu. Siedzieliśmy na chemii. Wychowawczyni wzięła mnie do tablicy, a Ty chociaż że zawzięcie rysowałeś coś po kartce oderwałeś od tego wzrok i spojrzałeś się na mnie. To bylo ciężkie lecz miłe spojrzenie. W Twoich oczach pojawiła się jakaś iskierka. Nadziei, smutku, pożądania? Do dzisiaj przed oczami czasem pojawia mi się ten obraz jednak ciągle nie umiem rozszyfrować co znajdowało się wówczas w Twoich oczach. Od tamtego momentu coś zmieniło się w moich poglądach na Twój temat. Już nie byłeś zwykłym chłopakiem z klasy, ułomem który olał szkołę, który olał swoje życie. Ze znajomego z klasy, zostałeś dla mnie kimś wyjątkowym, jednak tego co do Ciebie czułam nie umiałam określić. Wciąż nie umiem. Piszę do Ciebie ten list chociaż nie znam prawdziwego powodu czemu to robię. Od czasu do czasu spoglądam na wyświetlacz mojego telefonu, na którym znajduje się Twoje zdjęcie. Tak, dobrze rozumiesz- mam Twoje zdjęcie. Wzięłam je z fb, wstawiła je jakaś dziewczyna. Nie umiem powiedzieć czemu to zrobiłam. Mimo wszystko cieszę się, że wtedy tak postąpiłam. Lubię patrzeć się na to zdjęcie i wspominać jakieś momenty z mojego życia związane z Tobą. Zazwyczaj są to tylko zwykłe spojrzenia, które jednak dużo dla mnie znaczą. Czy wiesz, że... Zabawne, ale chyba zakochałam się w Twoim spojrzeniu. Często spotykam się ze spojrzeniami chłopaków czy w autobusie, sklepie czy nawet w kościele. Ale nigdy nie natknęłam się na takie tajemnicze pełne niepewnego jak Twoje. Co chciałeś przekazać mi w tych spojrzeniach? Pamiętasz pewna lekcję angielskiego? Strasznie bolała mnie wtedy głowa, a pani przesądziła Ciebie pod ścianę ponieważ rozmawiałeś. W pewnym momencie nasze oczy spotkały się na jednej drodze. W Twoich oczach spotkałam wtedy współczucie, trochę bólu i strachu. Odwróciłam wzrok, jak zawsze, ponieważ nie mogłam zrozumieć czemu to robisz. Czemu ktoś taki jak Ty zwrócił na mnie uwagę? Przecież z tym spojrzeniem mógłbyś mieć każdą! A może to wszystko to tylko moja wyobraźnia? Powiedz, że to wszystko to tylko moja chora, zjebana wyobraźnia! Zaśmiej mi się w twarz, wyśmiej i zostaw! Rozumiem, że czytając to możesz pomyśleć że jestem masochistka bo lubię zadawać sobie ból, jednak to nie jest prawda. Przeciwnie! Gdybyś to zrobił cierpiała bym ale nie tak jak teraz. Aktualnie cierpię prawie każdego dnia: bo mnie totalnie olałeś, miałeś gdzieś, traktowałeś jej powietrze. (...)


***
Hej! Jak podoba się Wam rozdział? Trochę inna forma ale mam nadzieje, że może tak być. :) Jutro dalsza część listu. Jak myślicie o czym napisze w nim Emma? Czy spowoduje to duży przełom w życiu nastolatków? Czy oboje będę umieli się ze wszystkim pogodzić?



niedziela, 21 grudnia 2014

Rozdział czwarty

Trzy dni po ostatnim wydarzeniu Emma stała o 06:45 przed szafa już od około piętnastu minut. Od kiedy spostrzegła w Kubie kogoś więcej niż kolegę z klasy zaczęła bardziej dbać o swój wygląd. Tym razem postanowiła założyć luźny czarny sweterek , jasne spodenki i czarne rajstopy. Przepakowała książki z plecaka do dopasowanej torebki. Dwie godziny później na lekcji sztuki przyglądała się każdej osobie z klasy, miała namalować kogoś z nich. Wkrótce wybrała swojego modela i zaczęła pracę. Po pewnym czasie poczuła na sobie czyjś wzrok. Tak jak myślała, to Kuba się jej przyglądał. Chłopak szybko jednak spuścił wzrok i zaczął szkicować, co róż zerkając na Emmę. Nastolatka uśmiechnęła się pod nosem, cieszyła się że uczucia chłopaka nie są jej wymysłem. Wkrótce usłyszała dzwonek na przerwę, po którym wszystkie dziewczyny usiadły na ławeczce pod klasą. Po kilku minutach dołączyli do nich także Kuba, Czarek oraz trzech innych chłopaków. Wkrótce Kuba przeszedł obok wszystkich dziewczyn, Emma rozmawiała w tym czasie z Anastazja. Chwilę później Czarek zawołał:-Ona nie zwraca na ciebie uwagi!
-Wiem...-odpowiedział zasmucony Kuba.
***
-Wiesz muszę ci coś powiedzieć- powiedziała Anastazja do Emmy gdy szły po lekcjach na autobus- Pamiętasz tą przerwę zaraz po sztuce? Wiesz wtedy co wszystkie siedziałyśmy na ławeczce.
-No pamiętam. A co?
-Wtedy Czarek powiedział do Kuby coś typu: ona na ciebie nie zwraca uwagi
-I?
-Czarek mówiąc to patrzył się na mnie. Ogarniasz? Kuba się we mnie zabujał!
-Fajnie.- odpowiedziała zdumiona, a zarazem niedowierzająca Emma.
-Fajnie? Boże przecież on jest okropny! Współczuję mu... Najgorsza jest taka nieodwzajemniona miłość, nie?
-Podobno. O to mój autobus. Dobra pa.
-Pa.
Emma wsiadła do autobusu przepełnionego ludźmi, skasowała bilet i puściła w słuchawkach swoją ulubioną piosenkę aby zapomnieć o słowach koleżanki.
  ,,Urodziłem się odmieńcem,
 kotłowało mi się w księdze.
 Już jak byłem niemowlęciem
 babka splatała mi wieńce."
Emma jednak nie umiała się skupić, nie mogła zapomnieć o tym co przed chwilą usłyszała. Czy to jest prawda? Czy cały czas chodziło o Anastazję? Czy mogła się tak bardzo pomylić?


***
Cześć! Co u Was słychać? Też nie ma u Was śniegu? Jejć co to będą za święta bez śniegu!? A pozatym co najbardziej lubicie w świętach? Ja chyba to że każdy się wtedy zjeżdża w jedno miejsce, jest tak rodzinnie, ciepło i zabawnie :)





sobota, 20 grudnia 2014

Rozdział trzeci

* miesiąc później*

Lekcja fizyki w klasie 3c trwała od około siedmiu minut gdy do pomieszczenia weszli spóźnieni uczniowie. Wśród nich znajdował się Kuba, na którego Emma zwróciła szczególną uwagę, chłopak usiadł na swoim miejscu gdzie był zwrócony profilem do dziewczyny.
-Ciekawe... Nie jest on jakiś przystojny, może raczej taki średni z wyglądu, a potrafi tak zawrócić w głowie. Chociaż to trochę dziwne, wcale go nie znam a nie potrafię przestać o nim myśleć. Co to kurczę jest?- rozmyślała nastolatka kreśląc kółka w zeszycie- Zauroczenie? Niemożliwe, przecież nic o nim nie wiem. Porządnie? Wykluczone, znam dużo ładniejszych chłopaków od niego i miałabym chcieć akurat jego... Bezsensu. Więc co to jest? Obsesja? Tak, to akurat jest najbardziej wytłumaczalne.-Emma uśmiechnęła się do swoich myśli.- Właściwie to czemu to wszystko się tak potoczyło? To chyba przez ten jego wzrok... Niby taki nic nie znaczący ale czuję że coś się pod nim kryje, coś ciekawego. Kurczę chyba rzeczywiście się uzależniłam od jego spojrzenia. O ile tak można...- nastolatka spojrzała na niedaleko siedzącego chłopaka, który właśnie przełączał piosenkę w telefonie- Ciekawe czego słucha. Zapewne jakiegoś rapu tylko czego dokładnie? Kto nawija teraz w jego uszach? Sulin? Chada? Sitek? Pih? Kaen? Czy ktoś inny? Chciałabym wiedzieć o nim wszystko, znać jego myśli. Chociaż może nie za bardzo, nigdy nie wiadomo czego można się w tedy dowiedzieć. Mam nadzieje że to co on robi, czyli te wszystkie spojrzenia nie są zwykłą drwiną czy politowaniem. Nie zniosłabym tego. Boże niech on coś zrobi w końcu pożytecznego. Niech coś z tego będzie. Kurczę mi chyba już naprawdę odbija. Muszę go sobie wyperswadować z głowy, tak będzie najlepiej. Pytanie tylko jak to zrobić. Tak, z tym będzie największy problem. -Emma przepisała rozwiązanie zadania z tablic i spojrzała sie na Kubę. Ich spojrzenia spotkały się. Przez dłuższą chwilę patrzyli sobie prosto w oczy. -Po co to robisz?- pytała się go w myślach- Co oznaczają te spojrzenia?- w jego oczach nie umiała jednak nic rozczytać. Nic. Był to pusty wzrok w którym świeciła jakaś nieznana jej iskierka. Nastolatka spuściła wzrok. Przestraszyła się, że to nic więcej niż zwykła nuda.

***
Siemanko! Jak tam u Was? Przygotowania do świąt trwają? :) jak podoba się Wam rozdział? Proszę piszcie w komentarzach propozycje, sugestie czy poprostu Wasz zdanie. To bardzo dużo dla mnie znaczy :)

piątek, 19 grudnia 2014

Rozdział drugi

Emma spojrzała na zawartość szafy i wyjęła z niej bez zastanowienia ciemnoniebieską, luźną bluzkę na krótki rękaw oraz czarne spodnie. Przed wyjściem do szkoły zjadła jeszcze kanapki, umyła zęby i pobiegła na przystanek autobusowy. Kiedy dotarła do szkoły bylo już za dwie ósma, nastolatka przywitała się ze znajomymi, a chwilę potem zadzwonił już dzwonek na lekcję. Polski- pierwsza godzina lekcyjna w tym roku dla klasy 3c dłużyła się w nieskończoność, facetka opowiadała 45 minut o pso, bhp i innych zasadach i regułach obowiązujących na tym przedmiocie. W końcu zadzwonił dzwonek a cała klasa skierowała się ku drzwiom na korytarz, tam podzielili się na grupki i poszli w innych kierunkach.
-Teraz zacznie się dopiero męczarnia.- usłyszała Emma od Anastazji.
-Czemu? Co teraz mamy?
-Chemie
-Pierdzielę, teraz to się dopiero wynudzę!
-Jak każdy. Mam nadzieję, że ktoś coś chociaż odwali i nie będzie takiej nudy jak teraz.
Niestety Anastazja nie miała racji- i ta lekcja przepływała w ciszy i smutku. Na dodatek wychowawczyni postanowiła poprzypominać z uczniami najważniejsze zagadnienia z poprzedniej klasy.
- W takim razie do tablicy przyjdzie teraz... Basia- w klasie dało usłyszeć się pomruki zadowolenia że tym razem nie padło na nich, tylko Basia szła do tablicy jak na ścięcie. Emma rozejrzała się po klasie- ktoś bazgrał w zeszycie, ktoś dłubał dziurę w ławce, ktoś słuchał piosenek na słuchawkach. Spojrzała na wyświetlacz telefonu, do przerwy zostały jeszcze dwie minuty.
-No Basia siadaj, doucz się tego bo za tydzień będzie kartkówka z powtórzenia. A teraz zadanie to rozwiąże Emma.
Nastolatka postanowiła grać na czas, miała nadzieję że wybawi ją zaraz dzwonek. Pomału wstała z krzesełka, a kątem oka dostrzegła że Kuba podnosi swój wzrok z nad kartki na której coś rysował. Dziewczyna pomału podeszła do tablicy i napisała wzór wody, rozejrzała się po klasie- Bartek ruchem ust podał jej kolejny składnik reakcji lecz dalej nie wiedział co powinno być. Emma spojrzała na innych, lecz nikogo nie interesowały zadania chemiczne i każdy zajmował się swoimi sprawami. Nagle wzrok jej przykuła jedna twarz która zwrócona była w jej kierunku- to Kuba. Chłopak patrzył się centralnie na nią, a jego wzrok był bardzo dziwny. Co on oznaczał? Nagle zadzwonił dzwonek i nawet kiedy Emma wyszła z sali czuła na sobie to spojrzenie, chłopak stał po drugiej stronie korytarza...


***
Hejo! Jak tam u Was? Ten rozdział trochę nudny, nie mam dzisiaj jakiś weny, ale obiecuje że jutro się bardziej postaram :) co o tym uważacie? Mieliście kiedyś podobna sytuację do Emmy? Przepraszam za błędy jeżeli występują :)





czwartek, 18 grudnia 2014

Rozdział pierwszy

-Serdecznie witam wszystkich uczniów w nowym roku szkolnym! Ten rok, będzie bardzo dla was znaczący ponieważ jako uczniowie klasy trzeciej gimnazjum musicie postarać się o dobre wyniki końcowe, to od nich zależy wasze dalsze życie.
Wychowawczyni klasy 3c na darmo próbowała skupić na sobie uwagę uczniów. Każdy rozmawiał ze swoimi znajomymi. Grupka dziewczyn w środkowym rzędzie omawiała swoje tegoroczne miłosne przygody, chłopaki siedzący tuż za nimi wspominali wakacyjne melanże, a uczniowie w pierwszych trzech ławkach zajęcie dyskutowali o nowych grach komputerowych, przeczytanej książce czy poderwanej dziewczynie lub chłopaku. Zaś siedzące tuż za nimi trzy dziewczyny były zajęty czymś zupełnie innym, jedna bawiła się paskiem od torebki, druga zrywała lakier z paznokci, a trzecia rozglądała się po klasie.
-To będzie długi, męczący rok szkolny.- pomyślała Emma spoglądając na swoich znajomych z klasy. Wśród nich znajdowało się dwóch nowych uczniów. Jeden z nich nazywał się Aleksander, był dość wysokim, pulchnym chłopakiem, który zdecydowanie zaliczał się do tak zwanych chuliganów. Kuba- drugi nowy uczeń był wysokim, szczupłym rozrabiaką, któremu uśmiech nie schodził z twarzy. Emma spojrzała na swoje czarne paznokcie, czuła że ten rok będzie dla niej znaczący, ale nie pod tym względem o którym właśnie mówiła jej wyszka. Miała wrażenie, że ten rok będzie gorszy od każdego poprzedniego. Czuła, że tym razem nie uda jej się niezauważalnie przejść do następnej klasy. Czemu? Tego nie umiała wytłumaczyć samej sobie, poprostu czuła nieszczęście wiszące w powietrzu.
-Jak wracasz? -z zamyślenia wyrwał ją głos Anastazji.
-Banem.
-A to pójdziemy może na kebaby?
-Nie. Spieszę się do domu.- skłamała. Nastolatka pragnęła w tym momencie jedynie założyć słuchawki na uszy i pomału wrócić do domu gdzie przebrałaby się w luźny strój. Miała nadzieję że słuchając swoich ulubionych piosenek pozbędzie się negatywnych myśli dotyczących nowego roku szkolnego i przejdzie jej zły humor.
-Dobrze, w takim razie prze piszcie plan lekcji na jutro i do zobaczenia na chemii. -powiedziała wychowawczyni klasy po czym wszyscy wyjęli swoje telefony komórkowe i zaczęli robić zdjęcia dla planu zajęć. Po kilku sekundach z klasy zaczęły wychodzić pierwsze osoby. W ten sposób w klasie po niecałej minucie nie było widać znaku życia poza licznymi kwiatkami. Emma wraz z Anastazją wyszły razem ze szkoły i skierowały się na przystanek autobusowy, tuż przy wejściu do niedaleko znajdującego się bloku stała już liczna gromadka palaczy ze szkoły, wśród których nie brakowało części chłopaków z ich klasy oraz dwóch nowych uczniów. Dziewczyny w drodze powrotnej wspominały swoje wakacyjne przeżycia oraz snuły plany na następne wakacje. Wkrótce jednak Emma wsiadła do swojego autobusu i założyła słuchawki na uszy, w których rozbrzmiewała piosenka Chady "Co by się nie działo". Zamknęła oczy i wsłuchała się w słowa rapera.


***
Hej! Co u Was słychać? Ja niedawno wróciłam z kina. Razem z klasą byłam na"Karolinie". Oglądał ktoś z Was? Jak dla mnie fajny film, który szczere mówiąc bardzo mnie zaskoczył. A jak podoba się Wam pierwszy rozdział? Macie jakieś propozycje? Pozdrawiam :)























środa, 17 grudnia 2014

Bohaterowie...

1. Emma Wojewoda- to główna bohaterka mojego opowiadania, jest ona dość charakteryzującą postacią. Prawie każdy uważa ją za cichą, spokojną osobę, ale wśród swoich najbliższych uważana jest za zwariowaną, szaloną ale nieśmiałą osobę. Jej znakiem rozpoznawczym jest dość "mroczny" styl ubioru. Mimo, że ma dopiero 15 lat ma ponad 170cm wzrostu, jest szczupła i ma długie, proste, kasztanowe włosy.


2. Anastazja Listowska- jest najlepszą koleżanką Emmy, razem chodzą do tej samej klasy w gimnazjum. W przeciwieństwie do Emmy Anastazja łatwo nawiązuje kontakty z innymi osobami, jest bardzo zabawna i towarzyska. Ma około 160cm wzrostu i mimo, że jest dopiero nastolatką ma bardzo kobiece kształty. Jej ciemne, kręcone włosy świetnie komponują z blada cerą.


3. Kuba Wiśniewski- mimo, że jest o rok starszy od Emmy i Anastazji uczy się z dziewczynami od tego roku w klasie, jest tak zwanym "spadochroniarzem". Należy do grona uczniów, którzy sprawiają najwięcej kłopotów: wagaruje, nie uczy się, pali szlugi, przeszkadza na lekcjach.....


4. Czarek Chyliński- kolega Kuby, tak jak on nie należy do dobrych uczniów. Często nie przychodzi do szkoły, ucieka i sprawia ogóle problemy wychowawcze. Ma przydzielonego kuratora za liczne potyczki z policją.


5. Bartek Baczewski- uczy się razem z Emmą, Anastazja, Kubą i Czarkiem w klasie. Jest dosyć dobrym uczniem, a co najważniejsze jako jednemu z nielicznych udało mu się poznać bliżej Emmę (chociaż nie wystarczająco :D)


6. Ada Zalewska- również uczy się w tej samej klasie co inni, jest dość ciekawską, towarzyską oraz rozrywkową nastolatką. Utrzymuje dość dobry kontakt z Emmę i Anastazja.


7. Jarek Wojewoda- starszy brat Emmy. Chociaż jest między nimi 10 lat różnicy bardzo dobrze się dogadują. Rzadko jednak przyjeżdża w rodzinne strony ponieważ pracuje i studiuje w dalekim mieście.


8. Asia Wojewoda- siostra Emmy. Jest starsza od niej o 8 lat i wkrótce ma poślubić swojego wybranka :)


9. Tomek Wojewoda- również brat Emmy, ma 18 lat i jeszcze razem z nią i rodzicami mieszka w domu. Z Emmą dogaduje się dobrze, jak to rodzeństwo :)


To tyle najważniejszych bohaterów. W trakcie pisania zapewne ukaże się ich więcej ale wszystko okaże się w praniu :D


***
Hej! Jak tam u Was? Pogoda na zbliżające się święta sprzyja? U mnie jak na razie świat nie widać ale man nadzieję że wkrótce się to zmieni :) Co uważacie na temat bohaterów? Jak myślicie, za przyjaźnili byście się z którymś z nich? :)
Przepraszam jeśli wystąpiły jakieś błędy ortograficzne czy interpunkcyjne czy jeszcze inne.