niedziela, 21 grudnia 2014

Rozdział czwarty

Trzy dni po ostatnim wydarzeniu Emma stała o 06:45 przed szafa już od około piętnastu minut. Od kiedy spostrzegła w Kubie kogoś więcej niż kolegę z klasy zaczęła bardziej dbać o swój wygląd. Tym razem postanowiła założyć luźny czarny sweterek , jasne spodenki i czarne rajstopy. Przepakowała książki z plecaka do dopasowanej torebki. Dwie godziny później na lekcji sztuki przyglądała się każdej osobie z klasy, miała namalować kogoś z nich. Wkrótce wybrała swojego modela i zaczęła pracę. Po pewnym czasie poczuła na sobie czyjś wzrok. Tak jak myślała, to Kuba się jej przyglądał. Chłopak szybko jednak spuścił wzrok i zaczął szkicować, co róż zerkając na Emmę. Nastolatka uśmiechnęła się pod nosem, cieszyła się że uczucia chłopaka nie są jej wymysłem. Wkrótce usłyszała dzwonek na przerwę, po którym wszystkie dziewczyny usiadły na ławeczce pod klasą. Po kilku minutach dołączyli do nich także Kuba, Czarek oraz trzech innych chłopaków. Wkrótce Kuba przeszedł obok wszystkich dziewczyn, Emma rozmawiała w tym czasie z Anastazja. Chwilę później Czarek zawołał:-Ona nie zwraca na ciebie uwagi!
-Wiem...-odpowiedział zasmucony Kuba.
***
-Wiesz muszę ci coś powiedzieć- powiedziała Anastazja do Emmy gdy szły po lekcjach na autobus- Pamiętasz tą przerwę zaraz po sztuce? Wiesz wtedy co wszystkie siedziałyśmy na ławeczce.
-No pamiętam. A co?
-Wtedy Czarek powiedział do Kuby coś typu: ona na ciebie nie zwraca uwagi
-I?
-Czarek mówiąc to patrzył się na mnie. Ogarniasz? Kuba się we mnie zabujał!
-Fajnie.- odpowiedziała zdumiona, a zarazem niedowierzająca Emma.
-Fajnie? Boże przecież on jest okropny! Współczuję mu... Najgorsza jest taka nieodwzajemniona miłość, nie?
-Podobno. O to mój autobus. Dobra pa.
-Pa.
Emma wsiadła do autobusu przepełnionego ludźmi, skasowała bilet i puściła w słuchawkach swoją ulubioną piosenkę aby zapomnieć o słowach koleżanki.
  ,,Urodziłem się odmieńcem,
 kotłowało mi się w księdze.
 Już jak byłem niemowlęciem
 babka splatała mi wieńce."
Emma jednak nie umiała się skupić, nie mogła zapomnieć o tym co przed chwilą usłyszała. Czy to jest prawda? Czy cały czas chodziło o Anastazję? Czy mogła się tak bardzo pomylić?


***
Cześć! Co u Was słychać? Też nie ma u Was śniegu? Jejć co to będą za święta bez śniegu!? A pozatym co najbardziej lubicie w świętach? Ja chyba to że każdy się wtedy zjeżdża w jedno miejsce, jest tak rodzinnie, ciepło i zabawnie :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz