-Wiem...-odpowiedział zasmucony Kuba.
***
-Wiesz muszę ci coś powiedzieć- powiedziała Anastazja do Emmy gdy szły po lekcjach na autobus- Pamiętasz tą przerwę zaraz po sztuce? Wiesz wtedy co wszystkie siedziałyśmy na ławeczce.
-No pamiętam. A co?
-Wtedy Czarek powiedział do Kuby coś typu: ona na ciebie nie zwraca uwagi
-I?
-Czarek mówiąc to patrzył się na mnie. Ogarniasz? Kuba się we mnie zabujał!
-Fajnie.- odpowiedziała zdumiona, a zarazem niedowierzająca Emma.
-Fajnie? Boże przecież on jest okropny! Współczuję mu... Najgorsza jest taka nieodwzajemniona miłość, nie?
-Podobno. O to mój autobus. Dobra pa.
-Pa.
Emma wsiadła do autobusu przepełnionego ludźmi, skasowała bilet i puściła w słuchawkach swoją ulubioną piosenkę aby zapomnieć o słowach koleżanki.
,,Urodziłem się odmieńcem,
kotłowało mi się w księdze.
Już jak byłem niemowlęciem
babka splatała mi wieńce."
Emma jednak nie umiała się skupić, nie mogła zapomnieć o tym co przed chwilą usłyszała. Czy to jest prawda? Czy cały czas chodziło o Anastazję? Czy mogła się tak bardzo pomylić?
***
Cześć! Co u Was słychać? Też nie ma u Was śniegu? Jejć co to będą za święta bez śniegu!? A pozatym co najbardziej lubicie w świętach? Ja chyba to że każdy się wtedy zjeżdża w jedno miejsce, jest tak rodzinnie, ciepło i zabawnie :)
,,Urodziłem się odmieńcem,
kotłowało mi się w księdze.
Już jak byłem niemowlęciem
babka splatała mi wieńce."
Emma jednak nie umiała się skupić, nie mogła zapomnieć o tym co przed chwilą usłyszała. Czy to jest prawda? Czy cały czas chodziło o Anastazję? Czy mogła się tak bardzo pomylić?
***
Cześć! Co u Was słychać? Też nie ma u Was śniegu? Jejć co to będą za święta bez śniegu!? A pozatym co najbardziej lubicie w świętach? Ja chyba to że każdy się wtedy zjeżdża w jedno miejsce, jest tak rodzinnie, ciepło i zabawnie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz